KRONIKA

Festiwal Filmów Rosyjskich SPUTNIK (21 listopada)

 

21 listopada 2012 odbyła się wycieczka edukacyjna do Warszawy w ramach 6. Festiwalu filmów rosyjskich SPUTNIK NAD POLSKĄ. W wycieczce uczestniczyło 24 uczniów z klasy IC, IIB, IID oraz IIF.

 Pierwszym punktem wycieczki było kino PRAHA, w którym obejrzeliśmy komedię przygodową produkcji rosyjskiej w reżyserii Leonida Gajdaja  IWAN WASILIEWICZ ZMIENIA ZAWÓD”.

Tytułowy bohater, inżynier Iwan Wasiliewicz, skonstruował maszynę czasu, przy pomocy której przenosi się na dwór Iwana Groźnego (XVI w.), a sam car przenosi się do współczesnej Moskwy. Po zamianie miejsc maszyna ulega awarii. Wywołuje to wiele zwariowanych perypetii. Komedia Leonida Gajdaja oparta została na mało znanej sztuce Michaiła Bułhakowa. Reżyser przesunął akcję z lat 30-tych do 70-tych i znacznie uprościł fabułę. Udało mu się jednak zachować charakterystyczną atmosferę absurdu i złośliwe poczucie humoru pisarza. Dzięki temu powstał jeden z najzabawniejszych powojennych filmów radzieckich.

Następnie, w Kinotece obejrzeliśmy WYSTAWĘ FOTOGRAFICZNĄ „SYBERIA WZDŁUŻ I WSZERZ” - ROMUALD KOPERSKI.

Fotografie wchodzące w skład wystawy przekazują fascynację Syberią, znaną i nieznaną, pełną przepięknych krajobrazów, gór, dolin i rzek oraz wspaniałymi  ludami ją zamieszkującymi.

Głównym punktem programu było SPOTKANIE Z MATEUSZEM DAMIĘCKIM, które odbyło się w Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki.

Mateusz Damięcki - dla jednych Cezary Baryka z "Przedwiośnia" Filipa Bajona, dla innych Michał - jeden z głównych bohaterów "Egzaminu z życia" bądź Andrzej z "Teraz albo nigdy". Dla fanów tańca- filmowy partner Izabelli Miko z "Kochaj i tańcz". Przede wszystkim jednak zdolny i przystojny aktor młodego pokolenia, który w swoim życiu oprócz aktorstwa ma wiele pasji. Jedną z nich podzielił się z uczestnikami spotkania, opowiadając o niezwykłej wyprawie na Syberię, którą odbył wraz z pięcioma przyjaciółmi w 2009 roku. Swoje opowieści Mateusz ilustrował zdjęciami z wyprawy .

Mateusz Damięcki był inicjatorem ekspedycji. Aktor nie ukrywał, że u podstaw pomysłu legła jego długoletnia fascynacja Rosją. Miłość Damięckiego do Rosji zaczęła się w 1998 roku, gdy aktor jako siedemnastolatek brał udział w castingu w Moskwie do filmu "Ruskij bunt" (realizowanego na podstawie  "Córki kapitana” Aleksandra Puszkina), w którym zagrał główną rolę, młodego  oficera – Piotra Griniowa.

Dowiedzieliśmy się, że od pomysłu do wielkiej wyprawy minęło siedem miesięcy. Był to czas kompletowania ekipy, poszukiwania sponsorów, wreszcie bezpośrednich przygotowań do podróży. Ekspedycja wyruszyła z Warszawy 16 sierpnia. Uczestnicy postawili sobie za cel Magadan, oddalony od Warszawy 12,5 tysiąca kilometrów. Sześciu mężczyzn: Mateusz Damięcki, Dominik Kopczyński, Paweł Długołęcki, Grzegorz Gos, Marek Sudół i Tomasz Toruń pokonało wyznaczoną trasę trzema Mercedesami G w dwa miesiące. Każdy z uczestników miał inne zadanie do wykonania. Jeden pełnił funkcję nawigatora, inny tłumacza, a jeszcze inny – fotografa, operatora kamery czy montażysty, ale wszyscy musieli przede wszystkim sprawdzić się jako terenowi kierowcy, przygotowani do jazdy w trudnych warunkach tajgi i tundry syberyjskiej.

Dowiedzieliśmy się również, że cel wyprawy budził u Rosjan zdumienie. Reagowali zwykle pytaniem: "зачем ” - "po co”?  Magadan to dla nich synonim łagru, zniewolenia, ogromu ludzkich cierpień, zimna, koszmaru, o którym woleliby zapomnieć.

Mateusz Damięcki przyznał, że największe wrażenie podczas wyprawy wywarli na nim wspaniali ludzie –  ludzie okrutnie doświadczeni przez los, biedni, zmuszeni do ciągłej walki o przeżycie, a zarazem niezwykle uczuciowi i szczerzy. Mateusz podkreślił, że Rosjanie są bardzo przyjaźni i gościnni. Wiele osób im pomagało i  była to pomoc absolutnie bezinteresowna.

Podczas spotkania Mateusz Damięcki dał nam się poznać przede wszystkim jako wielbiciel Rosji, doskonale znający jej historię, kulturę, realia życia codziennego oraz język. Pokazał przy tym swoje ogromne poczucie humoru, opowiadając m.in. o stereotypach związanych z Rosjanami.

Jedną z atrakcji, jakie czekały na nas podczas tegorocznej edycji Sputnika, była również  DEGUSTACJA POTRAW KUCHNI ROSYJSKIEJ przygotowanych przez warszawską restaurację  BABOOSHKA.  Mieliśmy  okazję spróbować blinów z mąki gryczanej i pszennej z różnorodnymi dodatkami oraz tradycyjnych naleśnikowych roladek.

Spotkanie ze „Sputnikiem” dało nam nie tylko możliwość edukacji, doskonalenia znajomości  języka rosyjskiego i poszerzenia  wiedzy o Rosji, ale dostarczyło nam również doskonałej rozrywki.

 

 

                                                                               nauczyciel języka rosyjskiego

                                                                                     Agnieszka Babicka

 

BIP RSS
 
CMS Toruń