strona główna

2019-12-03 PROFESOR HENRYK WIŚNIEWOLSKI

Szkoła przy ulicy Kupientyńskiej. Rok 1969.

 

PROFESOR HENRYK WIŚNIEWOLSKI

 

Profesor Henryk Wiśniewolski - jeden z filarów już ponad 70-letniej historii I Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Skłodowskiej-Curie. Osoby opowiadające o Profesorze zawsze używały słów: mistrz, autorytet, wzór. Nie ma absolwenta szkoły, który choć raz nie miał okazji ustosunkowania się  do wielkości tej znanej i szanowanej postaci. Wśród profesorskich nazwisk szkoły dawnego formatu nazwisko Wiśniewolski miało zawsze szczególne zabarwienie emocjonalne. Lista osób zawdzięczających swemu nauczycielowi matematyki wiedzę i umiejętności jest długa. Jest też wielu takich, którzy chcieliby na tej liście się znaleźć i ów swoisty brak zapełniają powtarzaniem opowieści zasłyszanych. Nawet ci, którzy mieli z Profesorem jedynie zastępstwa lekcji, też zachowali Go w swej serdecznej pamięci. Najsłynniejsza i najczęściej dyskutowana (przybierająca postać prawie legend) była oczywiście sprawa ilości zadań stanowiących pracę domową. Nie sposób jednak rozstrzygnąć jej bez pogłębionej znajomości realiów systemu edukacji. Nie wszystko można zestawiać w sposób prosty, bez uszczerbku dla uzyskiwanego sensu. Jedno jest pewne: kto chciał (mniej czy bardziej) był nauczony matematyki na poziomie bezdyskusyjnie świetnym i gwarantującym naukowe, zawodowe sukcesy.

W środowisku absolwentów znana jest też sprawa pomocy koleżeńskiej, jaką Profesor organizował w klasach, szczególnie wychowawczych. Osoba bardziej utalentowana winna, w ramach maksymalizmu etycznego czy zwyczajnej koleżeńskości, pomagać osobie, która etapu doskonałości w danej dziedzinie (na przyklad matematycznej) jeszcze nie osiągnęła. Pamiętamy także Profesora odwiedzającego szkołę z okazji uroczystości. Nieodmiennie pozostawał optymistą. Miał nieograniczoną wiarę w to, że uczniów i nauczycieli łączą wartości inne niż czysty pragmatyzm. Wierzył, że szacunek do nauki i osób w poznawanie nauki zaangażowanych jest wystarczający, by osiągać sukcesy w wielu dziedzinach. Ważna jest tu liczba mnoga, gdyż Profesor, zgodnie z głębokim przeświadczeniem (charakterystycznym dla emerytownaych już nauczycieli) wierzył, że podział wartościujący na nauki zwane humanistycznymi i zwane ścisłymi nie ma znaczenia innego niż powierzchowne, porządkujące. Sam był humanistą, filozofem nauczającym matematyki. Filozofii uczył, gdyż była niegdyś w liceum osobnym przedmiotem. Taktowanym jako prestiżowa dziedzina łącząca świat humanistyki i nauk przyrodniczo-matematycznych. Wydaje się, że w największym stopniu przekonanie to podzielał Profesor Zygmunt Kamiński i znany nam Profesor Kazimierz Strupiechowski.

Profesor Henryk Wiśniewolski wychował wiele pokoleń. Bardzo wiele. Część uczniów odeszła przed nim. Pamiętamy niedawne wydarzenie, gdy serdecznie, dotykając trumny, pożegnał swą uczennicę. Odprowadził ją do drzwi kościoła. Zapewne rozpamiętywał istotę czasu, może przywoływał w pamięci mądrości "Księgi Koheleta". Takiego Go przecież pamiętamy - stanowczego i refleksyjnego, wymagającego i rozumiejącego przeróżne sprawy tego świata. Pamiętamy także Jego wytrwałe spacery po mieście zapewniające mu zdrowie na długie lata. Rozpoznawał i pozdrawiał. Jeśli ktoś był chętny do wymiany pozdrowień, nie pozostawiał bez chwili refleksji, wspomnień (a pamięć miał znakomitą i zawsze serdeczną).

Żegnamy Profesora Henryka Wiśniewolskiego. Smucąc się, ale i swoiście ciesząc, iż dane nam było uczestniczenie w mądrości i niepowtarzalnej osobności Jego bogatego życia.

                                                                              Społeczność szkolna I Liceum

BIP RSS
 
CMS Toruń